Inspiracja naturą to jeden z tych tematów, które są mi bliskie. Szczególnie jak obserwuje jak wpływa na moich najbliższych, kiedy ją obserwują i jak często sięgają po rysowanie kształtów natury - liścia, płatka kwiatu czy sylwetki konia — przypomina nam, że jesteśmy częścią czegoś większego, że natura jest w nas, a my jesteśmy częścią natury.
Dlaczego natura tak bardzo przyciąga
Psychologowie od lat mówią o zjawisku zwanym biophilią — wrodzonej, głębokiej potrzebie ludzi do bycia w kontakcie z naturą. Edward O. Wilson, który spopularyzował tę teorię, twierdził, że nasza psychika przez miliony lat ewoluowała w otoczeniu drzew, rzek i zwierząt — i że ten kontakt jest nam po prostu potrzebny do życia.
Ale co, kiedy nie mamy lasu w pobliżu? Co, kiedy najbliższy park jest daleko, a za oknem pada deszcz od tygodnia? Ale także wtedy kiedy mamy ją blisko ale nie zauważamy jej piękna w szybkim tempie życia?
Wtedy z pomocą przychodzi twórczość a najprostsze w tym jest kolorowanie.
Rozwój mindfullness i arteterapii konsekwentnie pokazują, że samo wyobrażenie natury - kolorowanie czy jej rysowanie — obniża poziom kortyzolu, zwalnia rytm serca i wycisza układ nerwowy.
Mandala jako natura w geometrii
Nie mogę pisać o kolorowankach inspirowanych naturą i nie wspomnieć o mandali. To jeden z najstarszych wzorów w historii ludzkości — obecny w hinduizmie, buddyzmie, ale też w symbolice rdzennych Amerykanów, w architekturze romańskich kościołów.
Fibonacci, złoty podział, symetria radialna — to nie są ludzkie wynalazki. To wzory, które istniały na długo przed człowiekiem: w muszli ślimaka, w układzie nasion w słoneczniku, w śnieżynce, w przekroju jabłka. Kiedy kolorujesz mandalę, twoja dłoń podąża śladami tych samych praw, które rządzą wzrostem kryształów i rozwojem galaktyk.
Jeśli nie wiesz po co sięgnąć na początek - sięgnij po mandale.
Jak zacząć: praktyczna uważność z kredkami
Jeśli chcesz wypróbować kolorowanie jako praktykę well-being, poniżej kilka propozycji.
Zacznij od wyboru motywu, który coś w tobie porusza. Nie tego, który wydaje się "właściwy" czy "łatwy". Może to będzie szczegółowa ilustracja paproci. Może sylwetka konia w galopie. Może mandala z motywem kwiatów. Słuchaj siebie.
Zanim zaczniesz kolorować, przez chwilę popatrz na kontur. Co widzisz? Jakie kolory się pojawiają w wyobraźni? Czy chcesz być wierna i wierny naturze — zielony liść, brązowe kłody — czy może masz ochotę na coś zupełnie innego? Purpurowe drzewo? Złoty koń? To twoja przestrzeń. Natura jest tu inspiracją, nie instrukcją.
Potem — koloruj powoli. Nie musisz kończyć. Nie musisz wypełniać wszystkiego. Zwróć uwagę na to, jak się czujesz, kiedy wybieram odcień. Kiedy kredka dotyka papieru. Kiedy kolor rozlewa się po przestrzeni między konturami.
To jest medytacja. Nie wymaga poduszki ani ciszy. Wymaga tylko chwili i czegoś do kolorowania.
Narzędzia mają znaczenie — i to nie jest banał
Każdy rytuał wymaga wspierającej przestrzeni. Nie chodzi o wydawanie fortuny na profesjonalne materiały. Kiedy twoje kredki są posortowane, łatwo dostępne, pięknie ułożone — sięgasz po nie chętniej. Kiedy masz swój kącik do kolorowania, swoje miejsce — ta praktyka staje się rytuałem lub nawykiem.
Dlatego tak bliski jest mi pomysł etui na przybory artystyczne jako czegoś więcej niż tylko schowka. W Bobogna wierzymy, że miejsce, w którym trzymasz swoje narzędzia, ma znaczenie — że piękne, ręcznie szyte etui może być zaproszeniem do praktyki. Kiedy je otwierasz, widzisz poukładane kredki, wybór kolorów, dotykasz naturalnej tkaniny - tworzysz przestrzeń do rozwoju i kontaktu ze sobą.